Pierwszy sutasz, który spowodował, że zaczęłam się tym interesować to praca wykonana dla WOŚP. Nie ma chyba osoby, która na widok tego rękodzieła nie pomyślałaby ,,WOW".
W tzw. międzyczasie był również program ,,Dzień dobry TVN", w którym wystąpiła Pani Anna Lipowska (,,LiAnna"). Tutaj można znaleźć prace Pani Ani:
Bardzo spodobały mi się jej prace, dlatego też sama postanowiłam zacząć swoją przygodę. Zaczęłam czytać trochę na ten temat w Internecie i okazało się, że istnieje kilka rodzajów sznurków, na dodatek mają różne szerokości. Nie miałam pojęcia co zamówić na początek, ale udało mi się znaleźć stronę:
Jest tam opis jak krok po kroku wykonać kolczyki ,,Malachitowe oczy", ale co ważniejsze, są również linki, aby zamówić poszczególne elementy potrzebne do ich wykonania. Nie chciałam zamawiać wszystkich sznurków i koralików od razu, w razie gdyby okazało się, że ,,nie jestem stworzona" do robienia Sutaszu.
Zamówiłam więc trzy kolory sznurka potrzebne do wykonania moich pierwszych kolczyków:
Pozostało jeszcze dokupić igłę i nici.
Wyczytałam, że do sutaszu najlepsze są igły John James rozmiar 10/13 lub 12. Mnie udało się zakupić w pasmanterii 10/13. Nici powinny być monofilowe najlepiej przeźroczyste i cienkie,czyli o grubości 0,1 mm.
Dodatkowo warto również zaopatrzyć się w odpowiednie nożyczki i szczypce okrągłe przydatne do otwierania ogniw. Nożyczki zakupiłam w PEPCO (w komplecie były 3 rozmiary - na zdjęciu najmniejsze). Okazały się być świetnym zakupem, gdyż przy odcinaniu sznurka nie strzępią go. Szczypce zakupione w sklepie internetowym Qnszt.pl
Tak więc w pewne niedzielne popołudnie zabrałam się za tworzenie moich kolczyków wedle instrukcji. A oto efekty:
Nie wyszły idealne, ale i tak uważam, że jak na pierwszy raz jest całkiem nieźle. Później pojawił się problem co do podklejania pracy filcem. Filc zamówiłam już wcześniej, ale okazało się, że nie posiadam odpowiedniego kleju. Tak więc musiałam trochę potestować. Oto test:
Nieco później udało mi się zakupić klej szewski, który okazał się być zwycięzcą testu. Szybko klei, jest przeźroczysty i elastyczny po wyschnięciu, a na dodatek tani, bo tylko 2,50 zł.
Taki efekt podklejenia uzyskałam po drugim podklejeniu filcem. Pierwszy nie nadawał się do pokazania po użyciu kleju Super Glue!